Ze względu na zapytanie i wiedzę – nieuchronność otwartego dostępu ad

W lipcu 1945 r., Pisząc w Atlantic Monthly, Vannevar Bush, ówczesny dyrektor Amerykańskiego Biura Badań Naukowych i Rozwoju, opisał właśnie takie środowisko w swoim eseju Jak możemy myśleć . Zdecydowany zwolennik federalnego wsparcia badań w Nauki fizyczne i medyczne, Bush rzucił wyzwanie swoim kolegom naukowcom i inżynierom, aby zwrócili uwagę na powojenne zadanie polegające na udostępnieniu bardziej dostępnego [oszałamiającego] zasobu wiedzy . Głębokim przekonaniem Busha, nadal dzielonym przez autorów akademickich, było to, że jeśli nauka ma być przydatna, musi być stale rozszerzana, musi być przechowywana, a przede wszystkim musi być konsultowana. Stopień, w jakim dostęp do wiedzy jest ograniczony i kontrolowany przez modele biznesowe wydawców, jest podstawowym elementem niezadowolenia naukowców z obecnego systemu publikacji czasopism. Peter Suber, czołowy zwolennik otwartego dostępu, wyraża pogląd z akademii w następujący sposób: Problem polega na tym, że przekazujemy czas, pracę i pieniądze publiczne, aby stworzyć nową wiedzę, a następnie przekazać kontrolę nad wynikami przedsiębiorstwom, które wierzą, prawidłowo. lub niepoprawnie, że ich dochód i przetrwanie zależą od ograniczenia dostępu do tej wiedzy. 4 Dzisiaj, podobnie jak w 1945 r., przeszkody w dostępie do aktualnej i przeszłej wiedzy są postrzegane przez badaczy jako głęboko sprzeczne z postępem wiedzy.
Jednak wytwarzanie wysokiej jakości recenzowanych artykułów wiąże się z kosztami. Fakt, że wykładowcy i badacze przekazują wydawcom prawa własności do swoich artykułów badawczych – a także ich czas i wysiłek jako recenzentów – nie oznacza, że nie ma żadnych wydatków związanych z produkcją wysokiej jakości publikacji. Mimo wszystkich znanych błędów nikt nie chce niszczyć recenzowanej publikacji. Ale podmioty niepubliczne uczestniczące w systemie komunikacji naukowej nie mogą już wspierać cen i ograniczeń dostępu pożądanych przez tradycyjnych wydawców.
Niezadowolenie z systemu wykracza daleko poza autorów. Agencje rządowe mają dobry powód, aby chcieć, aby finansowane przez nich badania przy pomocy pieniędzy podatników były ogólnie dostępne i szybko budowane; w rzeczywistości niektórzy twierdzą, że publiczne podmioty finansujące mają etyczny imperatyw domagania się otwartego dostępu. Fundacje charytatywne podobnie chcą dzielić się owocami swoich inwestycji w badania i – podobnie jak rządy – muszą mieć możliwość oceny wpływu i skuteczności ich finansowania. Ostatnie decyzje polityczne podjęte przez rady naukowo-badawcze Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej5 wykazują szeroki i interesujący międzynarodowy interes w zwiększaniu dostępu do wyników badań finansowanych ze środków publicznych.
W ostatnim dziesięcioleciu badacze, instytucje badawcze i instytucje finansujące eksperymentowały z kanałami komunikacji naukowej, które są alternatywą dla tradycyjnych publikacji. Wiele dyscyplin akademickich wykorzystuje obecnie duże bazy danych o otwartym dostępie (takie jak arXiv i SSRN, sieć badawcza Social Science), aby udostępniać artykuły naukowe na etapie przeglądu wstępnego. Setki instytucji akademickich i agencji finansujących obecnie obsługują otwarte repozytoria artykułów recenzowanych po recenzji, które zostały stworzone przez stypendystów lub członków ich społeczności. Wyszukiwarki, które są coraz popularniejsze wśród treści naukowych, ułatwiają odkrywanie i korzystanie z dokumentów.
Te i inne eksperymenty i alternatywy dla tradycyjnych publikacji prowadzą do cyfrowego, opartego na Internecie, bardziej otwartego systemu wydawniczego czasopism recenzowanych
[podobne: fitamina, praktyka lekarzy rodzinnych, rehabilitacja kręgosłupa ]
[patrz też: zespół czołowy, ile kosztują badania lekarskie do pracy, metoda simontona ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: ile kosztują badania lekarskie do pracy metoda simontona zespół czołowy