Ze względu na zapytanie i wiedzę – nieuchronność otwartego dostępu

Trudno jest przeprowadzić dokładną rozmowę na temat otwartego dostępu – terminu powszechnie używanego w odniesieniu do nieograniczonego dostępu online do artykułów publikowanych w czasopismach naukowych. Ludzie, którzy wierzą, że bezpłatny i nieograniczony dostęp do recenzowanych artykułów naukowych podważają rentowność publikacji naukowych, nie zgadzają się z tymi, którzy uważają, że tylko otwarty dostęp może przyspieszyć postępy w badaniach i zapewnić dostępność tej samej literatury naukowej. Argumenty za i przeciw otwartemu dostępowi koncentrują się na szczegółach wdrażania, ignorując silne motywacje leżące u podstaw tego zjawiska. Ruchu otwartego dostępu nie można docenić bez zrozumienia złożonego i współzależnego systemu, który produkuje, ocenia i rozpowszechnia wyniki badań naukowych. Przez ostatnie 60 lat pięć społeczności zainteresowanych stron wniosło wkład w system, który umożliwia produkcję recenzowanej literatury naukowej. W najprostszy sposób: agencje finansujące i fundacje zapewniają fundusze na prowadzenie badań; uniwersytety i inne organizacje badawcze przyjmują intelekty, które prowadzą badania, utrzymują ośrodki badawcze oraz kształcą i szkolą przyszłych naukowców; autorzy, bez oczekiwania na rekompensatę pieniężną, piszą artykuły badawcze opisujące ich wyniki badań; wydawcy akceptują dostarczone prace badawcze o stanie transferu praw autorskich, ułatwiają proces redakcyjny oraz zarządzają procesami produkcji i dystrybucji potrzebnymi do rozpowszechniania artykułów; a biblioteki korzystają z funduszy instytucjonalnych, aby kupować, organizować i chronić wyniki tego wydawcy oraz udostępniać je na bieżące i przyszłe badania i nauczanie.
W systemie ta współzależna, destabilizacja w jednym punkcie zaburza niezwykle istotne relacje. Pojawienie się Internetu i formatów cyfrowych było właśnie takim zakłóceniem. Początkowo z entuzjazmem przyjmowany ze wszystkich stron, przejście do formatów cyfrowych i kanałów dystrybucji sieci nie przebiegło zgodnie z oczekiwaniami wszystkich zainteresowanych. Ponieważ wydawcy wprowadzili restrykcyjne, umowne modele biznesowe, podnieśli ceny (często nieproporcjonalnie), eksperymentowali z zarządzaniem prawami cyfrowymi i opowiadali się za ustawodawstwem federalnym sprzyjającym ich własnym interesom gospodarczym, inni interesariusze zaczęli obawiać się równowagi w systemie i zaczęli szukać alternatyw.
Autorzy w tym systemie piszą, by mieć wpływ, a nie na tantiemy. System dystrybucji, który kontroluje i ogranicza dostęp do artykułów, jest wyklęty dla badaczy, którzy szukają szerokich wpływów, a nie wynagrodzenia. Alternatywne opcje, które mogłyby spełnić obietnicę Internetu jako narzędzia otwartego i kompatybilnego publikowania cyfrowego, zyskały wczesne wsparcie w dyskusjach. W 2002 roku Deklaracja Budapesztańskiej Inicjatywy Otwartego Dostępu1 była pierwszym formalnym wezwaniem do działania, a następnie w przyszłym roku zarówno oświadczeniem Bethesdy w sprawie Open Access Publishing2, jak i Deklaracją berlińską w sprawie otwartego dostępu do wiedzy w naukach ścisłych i humanistycznych.3 koncepcja każdego z tych wezwań do działania była prosta: artykuły badawcze recenzowane, przekazane do publikacji przez autorów bez oczekiwań na odszkodowanie, powinny być dostępne online, bezpłatne i przy jak najmniejszej liczbie ograniczeń użytkowania.
Wizja otwartego dostępu do wyników badań nie jest nowa
[patrz też: ginekologia estetyczna szczecin, wypełnienie zęba włóknem szklanym, rehabilitacja kręgosłupa ]
[przypisy: stomatolog w kamienicy gryfino, zgrubienie opłucnej, odma płucna powikłania ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: odma płucna powikłania stomatolog w kamienicy gryfino zgrubienie opłucnej